Nekrolog Śledzia

Kategoria: blip | Opublikowany 28/10/2009 23:50 | 477 odsłon | 4 komentarze

Nekrolog Śledzia. Czy NK wyginie jak dinozaury?

Nekrolog Śledzia. Czy NK wyginie jak dinozaury?

Nasza Klasa miała być Polskim Internetem, Polską Fotką (?!), a ostatnio oświadczyła, że czuje misję badania Polskiego Internetu. Wizję moją wielką widzę – jak miał powiedzieć poeta Stanisław Ignacy Witkiewicz pewnego wieczora.

Dla mnie Nasza Klasa może być nawet narodowym cmentarzem (btw ciekawe czy podchwyci pomysł Facebooka i wprowadzi konta tych, którzy odeszli – podobno niektórzy robią na tym dobry interes) – ale na litość boską – oszczędźcie mikroblogi! Tak, NK w swoich mocarstwowych planach uwzględniła również tę działkę, i po małej krzątaninie zaczęła sobie mościć miejsce.

I powstał Śledzik. I strasznie niewypalił. I to pomimo ogromnych starań osób takich jak Krzysztof Ibisz, Pan Piotr Rubik, Agnieszka Włodarczyk, Anna Dymna, Jarosław Kret czy Łukasz Zagrobelny (pełna lista tutaj). I przyniósł ze sobą mema “J3273M-D38113M” i akcję “Jak usunąć śledzia”. Dlaczego, się pytam – dlaczego?

Po co wchodzimy na NK? Bo chcemy pooglądać fotki znajomych. Bo chcemy pokazać nasze fotki z wakacji. Bo chcemy sprawdzić reakcje na nasz ostatni błyskotliwy komentarz. Bo chcemy sprawdzić, czy nie mamy nowych zaproszeń w skrzynce. NK to również świetna wywiadownia – daty urodzenia, zdjęcia dzieci, informacje o stanie cywilnych, przebytej edukacji – wszystko na wyciągnięcie ręki. Ale główna frajda to foty – NK to wie, i najwięcej mocy przerobowych idzie chyba właśnie w te obszary – a to nowa galeria, a to albumy, a to nowy mechanizm uploadu fotek, a to wprowadzenie ocen zdjęć.


Gdzieś w Internecie jest serwis, na którym Śledzik miałby sens...

Jaka jest to mizeria nie trzeba tłumaczyć nikomu, kto przez tydzień korzystał z Facebooka. Nie ma API, nie ma gier, nie ma quizów, nie ma aplikacji zewnętrznych, nie można sobie samemu zaprojektować i puścić kampanii reklamowej i jeszcze nie można zróbić tysiąca innych rzeczy. Dlatego Facebook w Polsce rośnie jak Tomasz Adamek – i szybko nabiera masy. Adamek przez rok nabrał coś koło 18kg, Facebook zawstydził Adamka – w tydzień zyskał 300.000 nowych, Polskich użytkowników. Liczby jednak nadal są po stronie NK – znajomość marki 94% internautów, korzysta z NK ok. 81%. NK podaje, że ma 13 milionów aktywnych.
Facebook na tym tle wygląda trochę blado: znajomość marki wśród polskich internautów to 15%, korzysta 5% czyli niecały milion.

Pytanie oczywiście – jak długo.

I teraz wracamy do tematu Śledzia. Czy demografia użytkowników NK mogła przesądzić o tym, że gro ludzi wykorzystało to narzędzi, aby powiedzieć jego twórcom, iż żąda jego usunięcia? NIE. Bo nie ma czegoś takiego jak demografia NK.
Są tam dzieci, nastolatki, młodzież, studenci, młodzi aktywni zawodowo, ludzie w średnim wieku i ludzie starsi. Mamy pełny przegląd społeczeństwa i nie na tym polega problem. Problem polega na tym, że Śledzik w diametralny sposób narusza obecnie funkcjonujący model korzystania z NK.

To raz.

Dwa – narusza również obecne relacje, które się na NK wytworzyły.

Model korzystania z NK opiera się na zdjęciach. Jeśli ludzie chcą dyskutować, mają fora, wiadomości i komentarze. Mikroblogowanie to jednak coś zupełnie innego. Mikroblogowanie wymaga odpowiedniego nastawienia, nabycia pewnej ogłady cyfrowej a także wymaga pewnej częstotliwości używania. Pomijam fakt niezbędny, czyli posiadanie swobody formułowania atrakcyjnych i błyskotliwych myśli w małej ilości tekstu.

W NK de facto statusem są zdjęcia.
Dla wielu taka forma przekazu jest dużo bardziej wymowna, atrakcyjna i samo-objaśniająca się niż statusy. No bo co – mamy napisać

“A, kupiłem sobie nowego Jeepa dzisiaj, mojej lalce nowe Audi, a w ogóle to parkuję je przed nowym domem”

Trochę głupio. Ale fotkę tychże autek możemy już wkleić, dać na pierwszy plan bawiące się dzieci i wrzucić w tytuł “Nasze pociechy” i jest klasa. Ciężko to będzie przebić statusem.


12

W jaki sposób Śledź narusza relacje? Zadajmy sobie pytanie, czy wszyscy nasi znajomi na NK to ludzie, których faktycznie chcemy śledzić? To nie jest tak, że przyszliśmy z zerową listą obserwowanych i mogliśmy sobie ją zbudować ręcznie dobierając osoby mówiące ciekawe rzeczy. Tutaj zaczęliśmy od zbieraniny znajomych, eks-sympatii, rodziny bliższej i dalszej, kolegów z pracy i pewnie sporej dawki przypadkowych ludzi – i teraz mamy śledzić i statusy, a oni nasze?

A co jeśli nie chcemy śledzić tych wszystkich ludzi? No więc możemy ich przestać śledzić. Jaaaaasne. Idźcie i powiedzcie połowie znajomych, że od dzisiaj nie będziecie odbierać od nich telefonu. “Czemu?” zapytają? A zapytają. I jak przestaniemy ich śledzić na Śledziu też się zastanowią, czemu przestaliśmy ich śledzić (bo musicie wiedzieć, że Śledź ich o tym gorliwie poinformuje). To już lepiej ich śledzić. Albo…usunąć Śledzika. Kółko się zamyka.

Trzecia kwestia. Jaka jest szansa że trafimy na osoby, które lubią pisać? Szansa jest taka, że te osoby korzystają już z serwisów mikroblogowych. Oceniam że w Polsce mamy ok. 150.000 – 180.000 aktywnych użytkowników serwisów mikroblogowych. To jest ok. 1% wszystkich użytkowników NK.

Innymi słowy co setny nasz znajomy lubi mikroblogować.

A teraz jaka jest szansa, że będzie mu się chciało robić to jednocześnie na blipie czy flakerze i na NK?

Blip to dla wielu oaza anonimowości. Możliwość opisania najbardziej wstydliwych wyznań ludziom, którym zależy na ich przeczytaniu. NK po raz kolejny burzy model takiego użytkowania, obdzierając użytkowników z prywatności. Ścisłe powiązanie z profilem (a więc zdjęciami, znajomymi, danymi osobowymi itd.) odbiera możliwość takiego wykorzystania śledzia. I to jest kolejna bariera do adopcji.

Czy NK i Śledź pójdą drogą dinozaurów? Czy to jedynie wybryk ewolucji, krótki epizod na ścieżce rozwoju?

Myślę że to pytanie robi się coraz bardziej aktualne, a czym szybciej sobie je zadadzą twórcy tym lepiej – bo w Internecie rzeczy zmieniają się z prędkością światłowodu. A może właśnie ewolucja to słowo klucz? Ale ewolucja zakłada, że rozwój i mutacja uzależnione są od warunków zewnętrznych – a NK jest szczelnie zawekowanym mechanizmem napędzanym sztuczną, zamkniętą, odgórnie i centralnie narzuconą ścieżką rozwoju.

Bez wspierającego ją ekosystemu zewnętrznych aplikacji, których użytkownicy najlepiej pokazują poprzez ich adopcję, jakimi trendami należy się kierować myśląc o rozwoju.

Bo gdzie dzisiaj jest ptak Dodo?


Powiązane wpisy:

  1. Co nowego w Adblix? Do systemu reklamy mikroblogowej Adblix doszło ostatnio kilka nowych funkcjonalności, które...
  2. Mobilny klient śledzik – pierwsze testy Śledzik się rozpędza i wchodzi na urządzenia przenośne. NK...
  3. Brytyjskie dzieci będą poznawać Twittera   Jak podaje Guardian, pojawiły się plany Brytyjskiego rządu aby...

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

Komentarze4 komentarze

 

  1. [...] adblix przed chwilą #sledzik #nk nowy wpis na blogu Adblix: Nekrolog Śledzia adblix.pl/…28/nekrolog-sledzia-o-upa… – czekam na Wasze [...]

  2. [...] człowiek do pracy. Zaczyna piękny jesienny dzień od czytania RSSów i znajduje taki wpis na adblix.pl/blog/, w którym elcukro wygłasza opinie z gatunku tych, co to nie odpuszczę sobie, żeby ich nie [...]

  3. MrCichy mówi:

    Chyba trochę panikujesz… Ani NK nie zabije mikroblogów, ani FB nie zabije NK. Nikt nikogo nie zabije – nauczą się żyć obok siebie.
    Dla mnie brak debilnych quizów z FB to siła NK. A na głupie zdjęcia nie patrzę. Więc dla każdego coś miłego:)

  4. elcukro mówi:

    @MrCichy nie wysuwam tezy, że jedno zabije drugie. Obecny model funkcjonowania NK daleki jest od real time web. To raczej snapshoty życia w pewnych (dłuższych) odstępach czasu. Tak więc NK nie jest i prawdopodobnie nie będzie stanowiło zagrożenia dla mikroblogów. Chciałbym jedynie, aby przestali robić to co robią obecnie, czyli ośmieszać mikroblogowanie.

    Co do siły NK i słabości FB – w sieci nie ma czegoś takiego jak życie obok siebie podmiotów chcących spełniać to samo zadanie – gorszy pada, lepszy wygrywa. Bo nie ma bariery przejścia albo jest niewielka.
    Jadę zaraz na groby – wezmę jedną świeczkę więcej.

Zostaw odpowiedź