Sieci mikroblogowe jako narzędzia filtrujące
Kategoria: blip różne | Opublikowany 03/11/2009 16:47 | 13 odsłon | 2 komentarze
Teoria długiego ogona mówi, w odniesieniu do biznesu, że w przyszłości będziemy kupowali coraz więcej ilościowo coraz bardziej zróżnicowany rzeczy…
Oznacza to, że przedsiębiorcy powinni nastawić się raczej nie na ogromne wolumeny sprzedaży pojedyńczych produktów lub usług, a na małe wolumeny sprzedaży dużej ilości zróżnicowanych produktów lub usług.
Teoria, jak się okazuje, łączy się ładnie z zasadą Pareto i znajduje zastosowanie nie tylko w sprzedaży, ale również w finansach, mediach, marketingu a nawet w szkolnictwie.
Zasada ta dotyczy również treści tworzonych i publikowanych w Sieci. Zakładając nieskończoną ilość twórców, uwaga czytelników tych treści będzie rozkładać się w postaci odwróconego wykresu wykładniczego.
Oznacza to, że coraz trudniej jest dotrzeć do treści, które mogą być dla nas najbardziej wartościowe. Wraz ze wzrostem ilości dostępnych stron w Internecie nasza ścieżka docierania do nich ewoluowała. W latach ‘90-tych wprowadzaliśmy adresy stron bezpośrednio w pasek adresu przeglądarki. W miarę rozwoju Sieci zaczęliśmy korzystać z portali typu Yahoo i Onet. Po pewnym czasie okazało się, że portale nie indeksują wielu niszowych lub nowo-powstałych serwisów, więc zaczęliśmy korzystać z wyszukiwarek (AltaVista, Hotbot – kto je jeszcze pamięta?).
Długi ogon pozwolił google.com stać się najpopularniejszą stroną internetową.
Pomijając ogrom zalet tego narzędzia, ma on sporo wad z punktu widzenia osoby szukającej informacji.
Po pierwsze, indeksuje strony z opóźnieniem. Nie znajdziemy tam informacji sprzed chwili.
Po drugie, musimy wiedzieć, czego szukamy :) To może absurdalne stwierdzenie oznacza, że Google nie podpowie nam, co powinniśmy obecnie czytać biorąc pod uwagę nasze zainteresowania.
Po trzecie, Google wartościuje informacje za pomocą kolejności ich wyświetlania w wynikach. Kolejność ustala na bazie skomplikowanych algorytmów, które można niejednokrotnie oszukać poprzez odpowiednią skalę działań typu “black-hat”.
Wydaje się, że potrzebujemy nowego rodzaju narzędzi, umożliwiających filtrowanie i podsuwanie nam źródeł wiadomości. Narzędzia te powinny jednocześnie pozwalać szybko je weryfikować oraz wykrywać rosnące trendy w obszarach naszych zainteresowań. Optymalnie narzędzia te pozwalałyby nam dotrzeć bezpośrednio do autorów tych informacji i wejść z nimi w interakcję.
W moim odczuciu te narzędzia to mikroblogi, a ich rola w obszarze dostępu do informacji będzie nie mniejsza niż w obszarze kreowania społecznych więzi. Temat ten omówię w jednym z najbliższych postów z Markiem Fossem – autorem Blipi, jednego z najciekawszych narzędzi opartych na API Blip.
Powiązane wpisy:
- Nekrolog Śledzia Nasza Klasa miała być Polskim Internetem, Polską Fotką (?!), a...
- Twitter zmienił tag title na stronie profilu [za TechCruch] Twitter (prawdopodobnie) z myślą o właściwym pozycjonowaniu...
Komentarze2 komentarze

[...] adblix przed chwilą nowy wpis, "Sieci mikroblogowe jako narzędzia filtrujące" adblix.pl/…/03/sieci-mikroblogowe-ja… – będzie jeszcze followup wspólnie z f055 [...]
[...] reklama FUTURE_SIMPLE przed chwilą #mikroblogi jako przyszłość informacji #jestem za #twitter #flaker #blip #pr adblix.pl/…/03/sieci-mikroblogowe-ja… [...]